sowie

Inwestycje drogowe, komunikacja w mieście

Ostatnio komentowane
Publikowane na tym serwisie komentarze są tylko i wyłącznie osobistymi opiniami użytkowników. Serwis nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za ich treść. Użytkownik jest świadomy, iż w komentarzach nie może znaleźć się treść zabroniona przez prawo.
Do Senatu po Obwodnicę
2011-10-10 09:17

- Dlaczego samorządowcy z Dolnego Śląska pod przewodnictwem prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza zdecydowali się wystawić kandydatów do Senatu?
- Pomysł ze startem bezpartyjnych samorządowców w wyborach na senatorów wyszedł od samorządowych włodarzy kilkudziesięciu polskich miast. Nie chodzi więc tylko o Dolny Śląsk. Chodzi o to, aby – korzystając ze zmiany ordynacji, które umożliwiają w Senacie wybór kan-dydatów bezpartyjnych doprowadzić do sytuacji, w której Senatorowie będą w parlamencie reprezentantami regionu i jego wyborców a nie partii politycznych. To jest realny plan. Ze względu na zmianę ordynacji wyborczej pierwszy raz będziemy głosować na senatorów w okręgach jednomandatowych. Na konkretnego kandydata a nie partyjną listę. To daje szanse na wybór niezależnych reprezentantów. I po prostu warto tę szansę wykorzystać.
 


- Jakie są najważniejsze punkty Pana programu?
- Chcę reprezentować interesy regionalne i wspierać lokalne samorządy. Na naszym terenie od kilkunastu lat nie było żadnej poważnej infrastrukturalnej inwestycji rządowej. Niemal wszystko co się tu dzieje, jeśli chodzi o inwestycje to zasługa samorządów. Oczywiście to bardzo dobrze że powstaje mała obwodnica Świdnicy czy końcowy odcinek ul Uczniowskiej, która –zacznie pełnić rolę wschodniej obwodnicy Wałbrzycha. To super że samorządy powiatu świdnickiego realizują rewelacyjną drogę ze Świdnicy do Autostrady A4 którą pojedziemy już za dwa tygodnie. Cieszą mnie te inwestycje to tym bardziej że te sam wprowadzałem je do planów inwestycyjnych i finansowych województwa więc traktuje je trochę jak „swoje dzieci”. Ale nie może być tak że samorządy ponoszą wielki wysiłek inwestycyjny a administracja rządowa – a przypomnę że do niej należą główne drogi i linie kolejowe w regionie- nie robi tu nic. Tak jakbyśmy nie leżeli w Polsce. Planowane rządowe inwestycje - obwodnice Wałbrzycha i Świdnicy, na które jest już gotowa dokumentacja spadły w zeszłym roku na listę rezerwową i mają być realizowane za 20 lat! Pociągiem z Wałbrzycha do Wrocławia jeździ się godzinę i czterdzieści minut czyli o ponad czterdzieści minut dłużej niż siedemdziesiąt lat temu! A brutalna prawda wygląda tak że jak dotąd żaden z partyjnych parlamentarzystów nic z tym nie zrobił. Co więcej, minister finansów chciał ostatnio ograniczyć możliwości zadłużania się samorządów. Nawet takiego o inwestycyjnym charakterze. Jeśli te rozwiązania przejdą w Parlamencie to już żadnych inwestycji w ogóle nie tu będzie. I z takim myśleniem chcę walczyć. Ja mam skromny program. Kandyduje do Senatu żeby wywalczyć te dwie obwodnice i wykonanie remontu linii kolejowej Wrocław Wałbrzych oraz odejścia z tej linii na Świdnicę. I żeby zablokować pomysły ograniczania inwestycji samorządowych.
- A w skali całego kraju o co chce pan walczyć?
- Przede wszystkim chcę wspierać niezależność i rozwój samorządów. A moim drugim priorytetem jest zmiana zasad przyznawania pomocy społecznej które w swoim efekcie sprowadzają się często do tego, że mówiąc kolokwialnie: „tatuś ma na flaszkę a dzieci chodzą głodne”. Każdy kto był w dowolnym ośrodku pomocy społecznej wie o jakich przypadkach mówię i że nie są one wcale rzadkością. Demoralizujący wpływ takiej „pomocy” naprawdę niszczy społeczeństwo.
- Dlaczego Patryk Wild ma szansę zrealizować te pomysły?
- Dlatego, że w ich realizacji nie wiążą mnie żadne zobowiązania takie jak wszystkich parla-mentarzystów należących do partii politycznych. Ja mam tylko jedną lojalność – w stosunku do swoich wyborców. I dlatego zawsze będę reprezentował interesy regionu, który reprezentuję i w którym żyję. Ta niezależność od partyjniackiego myślenia jest bardzo ważna. Partyjni parlamentarzyści muszą bowiem realizować instrukcje swojej centrali i zawsze mają dwie lojalności. I kiedy przychodzi podjąć decyzję ta partyjna lojalność zawsze zwycięża. Fiasko takiego partyjnego doboru parlamentarzystów widać wyraźnie w naszym okręgu. Mieliśmy tu co najmniej dwóch bardzo wpływowych parlamentarzystów zarówno za rządów SLD jak i PO. I – przynajmniej jeśli chodzi o inwestycji infrastrukturalne - nie udało im się załatwić dla nas ani jednej ważnej rzeczy.
- Czy dlatego bezpartyjni senatorowie pochodzący z samorządu mają będą lepsi od partyjnych?
- Dla mnie to zupełnie oczywiste.v

 

 

 

źródło: 30minut

 



Wróć
dodaj komentarz | Komentarze: